Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Pech kamiennej trybuny

30 kwietnia 2001 | Publicystyka, Opinie | MM PR
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane

Tam, gdzie kiedyś stali wodzowie, dziś handlarz umieścił stojaki z majtkami i kolorowe papucie

Pech kamiennej trybuny

1 maja 1956 rok. Dygnitarze pierwszy raz przyglądają się pochodowi z kamiennej trybuny.

(C) ADM

MICHAŁ MAJEWSKI, PAWEŁ RESZKA

Zaledwie kilka razy przedefilował przed nią pochód pierwszomajowy. Potem trybuna honorowa okazała się zbyt wąska - nie mieścili się na niej wszyscy dygnitarze PRL. W 1990 roku powstała tu knajpa, ale właściciel nie zrobił na niej kokosów. Dziś jest remontowana i na razie nie wygląda najlepiej. W miejscu, w którym kiedyś stali wodzowie, jakiś handlarz umieścił stojaki z majtkami i kolorowe papucie.

A miało być pięknie - trybuna wraz z placem Defilad i Pałacem Kultury miała przetrwać tysiąc lat. Oficjalna nazwa: trybuna rządowa. Pod nią część wypoczynkowa (220 metrów), by przywódcy mogli odsapnąć, przegryźć kanapkę albo wypić koniak.

Na froncie trybuny miały zostać umieszczone dwie postacie kobiece w pozie półleżącej. Jedna miał symbolizować Wisłę, druga Odrę. Jednak umieszczono tylko godło, reszty nie zrealizowano. Dziś zamiast półleżących kobiet są brzydkie wyrazy namazane sprayem, ze ścian trybuny wystają resztki poszarpanych kabli.

Geologowie i wiertacze!

Pierwszy raz pochód przemaszerował...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Brak okładki

Wydanie: 2303

Spis treści

Regiony Polski - Warmińsko-Mazurskie

Regiony Polski - Wielkopolskie

Listy

Zamów abonament