Niełaskawe czasy i polski chaos
Niełaskawe czasy i polski chaos
Fot. Rafał Klimkiewicz
- Czy ostatnio wpadł panu w ręce jakiś nowy wiersz, który by można nazwać patriotycznym?
Prof. Ireneusz Opacki: - Nie zauważyłem takiego wiersza. Zresztą nawet przeoczenie jakiegoś sporadycznego tekstu nie jest tu istotne, jako że jedna jaskółka nie czyni wiosny. Chodzi o fakt, że pewien typ twórczości poetyckiej czy, szerzej, pisarskiej, kiedyś dla literatury polskiej bardzo charakterystyczny i popularny, stał się dzisiaj nieobecny. Próbuje tę lukę wypełnić na przykład film - "Pan Tadeusz" Wajdy czy "Ogniem i mieczem" Hoffmana. Najnowsze ekranizacje wielkiej klasyki przypominają, jakiego typu problematyka literacka była kiedyś dla Polaków kanonem ich współczesności. Tłumy w kinach świadczą, że chcemy to oglądać. Ale czy chcemy z tego czerpać patriotyczne wzorce? To przecież piękny i szacowny zabytek, a nie żywotny społecznie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
