Mułowata szczerość i cicha skuteczność
Mułowata szczerość i cicha skuteczność
FOT. BARTŁOMIEJ ZBOROWSKI
Jest pani zaskoczona decyzjami personalnymi Leszka Millera, jakie podjął w ciągu pół roku premierowania?
JADWIGA STANISZKIS: Niespecjalnie. Putin, którego też pytano o decyzje personalne, powiedział: - Biorę tych, których znam. Warto więc, odpowiadając na to pytanie, przyjrzeć się modelowi karier w aparacie w ostatnim okresie komunizmu.
Czyli pod koniec lat osiemdziesiątych?
Tak. Kiedy było już wiadomo, że komunizm się kończy, i gdy przygotowywano ludzi, którzy mogli przetrwać, ponieważ nie byli sztandarowymi postaciami tamtego systemu. Wówczas istniały trzy modele karier w aparacie. Po pierwsze - kariery, w których długość stażu partyjnego kompensowała brak formalnych kwalifikacji. Drugi model to najpierw kariera zawodowa gdzie indziej, a dopiero potem wstąpienie do partii. I wreszcie, od 1986 do 1987 roku, miejscem, od którego rozpoczynała się kariera w strukturach państwa i gospodarki, były służby specjalne. Oczywiście można się zastanawiać, czy to, że dzisiaj odbudowują się tamte układy w aparacie, oznacza, iż tym samym odbudowuje się specyfika powiązań właściwa służbom specjalnym? Te układy nie mają już swoich "czapek", wypadły z...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
