Złe sny dyktatorów
Nie tu ważne, tam ważne (z Dobrowolskiego). Trzeba nie tylko bronić białoruskich Polaków, z których Łukaszenko chce zrobić wrogów państwa. Tak naprawdę Łukaszenkę i Putina, niby to nękanych polską chorobą, straszy po nocach naród Białorusi. Naród budzący się. Dyktator, żeby odebrać mu poczucie tożsamości, odbiera mu jego język. Cofając go do Sowietów.
Białorusini muszą od zera budować się jako naród. Czy to nie utopia? Dokonali tego w XIX wieku nasi pobratymcy, Czesi; pierwszy to opisał akurat Polak, w swej książce "Czechja i Czechowie", w 1846 r., Edmund Chojecki, a także późniejszy przyjaciel Goncourtów i Napoleona III Charles Edmond (lew salonów Paryża, popularyzował tam odrodzenie Czech). Od XV do...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
