Tajemnicza śmierć Slobodana Miloszevicia
Odkrycia dokonał strażnik podczas rutynowego obchodu. Wezwany natychmiast lekarz nawet nie próbował reanimować 64-letniego Slobodana Miloszevicia. Ograniczył się do stwierdzenia, że zgon nastąpił kilka godzin wcześniej. Wiadomość o śmierci dyktatora w okamgnieniu postawiła na nogi cały trybunał. Jeszcze przed południem wydał on komunikat, w którym zapowiedział, że przyczyna zgonu zostanie ustalona po przeprowadzeniu sekcji zwłok.
Samobójstwo niewykluczonePrawdopodobnie Miloszević zmarł śmiercią naturalną podczas snu. Wersję tę potwierdziła wieczorem rzeczniczka trybunału. - Miloszević zmarł na atak serca - ogłosiła Aleksandra Milenov. Zastrzegła jednak, że nie są to ostateczne wyniki sekcji zwłok. Miloszević od dawna skarżył się na dolegliwości serca i nadciśnienie. Pod koniec lutego prosił o zgodę na wyjazd na leczenie do Moskwy, ale sędziowie mu odmówili.
Doniesieniom o śmierci dyktatora od początku towarzyszą jednak domysły, że mógł sam odebrać sobie życie. Tak jak odebrali je sobie jego rodzice i niecały tydzień temu - w tym samym więzieniu - jego...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

