Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA

To nie ptak i nie samolot. To - Superman!

03 sierpnia 2006 | Kultura | DM
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane

KOMIKS Latający z prędkością światła superbohater ma miliony fanów To nie ptak i nie samolot. To - Superman! Człowiek ze Stali ma sześćdziesiąt osiem lat, ale w komiksach czas nie musi płynąć. Dlatego ciągle jest smukłym, pięknym młodzieńcem, walczącym o amerykańskie ideały. Odtwórca roli Supermana, Brandon Routh, na ekranie igra niczym niesforny chłopak (c) WARNER Typowe okładki zeszytów z przygodami „Supermana”. Z lewej - najstarszy z czerwca 1938 roku (c) ARCHIWUM

Jest także bohaterem masowej wyobraźni, ikoną popkultury, dla wielu wręcz synonimem komiksu. Amerykanie widzą w nim wzór obywatela: silnego, obdarzonego niezwykłymi mocami i pełnego wiary w prawo, porządek, amerykański model życia i flagę Stanów Zjednoczonych.

Nic nie zapowiadało takiego sukcesu. Młodzi autorzy przygód Supermana, Jerry Siegel i Joe Shuster, od połowy lat 30. włóczyli się po nowojorskich redakcjach, chcąc gdzieś zamieścić swoją rysunkową opowieść. Wszędzie spotykali się z odmową i drwinami. Redaktorzy pism zgodnie powtarzali, że dotąd nie czytali równie niedorzecznej historii. Ryzyko druku podjęło nowo powstające pismo "Action Comics" i w pierwszym numerze w czerwcu 1938 roku wydrukowało opowieść z Supermanem w roli głównej. Sukces był tak oszałamiający, że już rok później pojawiła się osobna seria, której tytuł brzmiał "Superman". Pierwszy zeszyt...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA
Brak okładki

Wydanie: 3906

Spis treści
Zamów abonament