Na obiad i na noc
Przez całe lata, kiedy w Warszawie silna była grupa parlamentarzystów z Gdańska, Sunset był ich ulubionym miejscem do posilenia się, nawet kiedy wyjeżdżali z Warszawy późnym wieczorem. Zasadą państwa Szulimów jest, że każdy podróżny musi zostać nakarmiony, naturalnie musi również uregulować swój rachunek.
Mocną stroną Sunsetu jest kuchnia, serwująca niektóre bardzo wyszukane dania, za to po cenach do zaakceptowania.
Z bogatego, liczącego kilkanaście pozycji, menu wybraliśmy ostatnio piersi kacze w sosie rodzynkowym -...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

