Nadchodzący upadek systemu
Prezes najsłynniejszego banku inwestycyjnego stwierdził kiedyś, że wykonuje pracę Boga. Miał na myśli fakt, że bankierzy finansują firmy, które tworzą miejsca pracy i prowadzą do rozwoju świata. Przez dekady telewizje i główne gazety świata prezentowały ten pogląd. Pamiętam, jak w 2006 roku uczestniczyłem w szkoleniu w Genewie, prowadzonym przez profesora – sławę amerykańskich finansów. Działania bankierów decydujących, jakie kraje prosperują, a jakie toną, które firmy osiągają sukcesy, a które upadają, określał mianem „dyscyplinującej roli rynków finansowych". Demonstrował też, jak globalizacja finansów oferuje ogromne korzyści zwykłym ludziom, którzy mogą bezpieczniej inwestować swoje oszczędności i osiągać wyższe stopy zwrotu. Nazwał to międzynarodową dywersyfikacją ryzyka. Profesor założył fundusz hedgingowy i zarabiał dziesiątki milionów...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)