Pusia Zbuntowana
Nie, to nie nieznane dzieło Balthusa, niestety. Idzie o Rosję i choć rzecz o kobiecej akcji protestacyjnej, nie z Arystofanesa ci ona rodem.
„Pussy Riot" – aż się prosi, by nazwę grupy przełożyć jako „Pusia Zbuntowana", niestety, rzetelność tłumacza każe wybrać raczej „Pusiowy Zryw" – wstrząsa sumieniami mieszkańców Moskwy od sierpnia ubiegłego roku. Bojowniczki „feministycznej grupy punkrockowej", kryjące twarze we włóczkowych kominiarkach, opowiadają się za radośnie przewidywalnym programem: nie dla seksizmu i męskiego szowinizmu, tak dla dalszej liberalizacji ustawy aborcyjnej (w Rosji rokrocznie oficjalnie dokonuje się ok. 1,3 mln aborcji). Nie dla „homofobii" i „wilczych praw kapitalizmu" (pierwsze performances grupy odbywały się w butikach), tak dla Simone de Beauvoir i Judith Butler, Matek Ideowych. Logo grupy to „pięść wpisana w zwierciadło Wenery" (zacofany umysł uparcie dostrzega w nim motyw odwróconego do góry nogami krzyża). I tak dalej....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)