Pozbyć się krwiopijców
Miliony komarów atakują co dnia. Do walki z nimi ruszyły samorządy.
Uciążliwe są zwłaszcza rano i wieczorem. Po ich ataku wiele osób ślady ukąszenia ma przez kilkanaście dni. – Na szczęście u nas jak dotąd nie przenoszą groźnych chorób jak w Afryce – mówi dr Arkadiusz Maj, internista z Warszawy.
Tego lata komary wyjątkowo dają się we znaki. Nie ma chyba osoby, która dotąd nie została przez nie pogryziona. – Mam wrażenie, że jest ich trzy razy więcej niż w latach poprzednich. Bez posmarowania specjalnym płynem nie wychodzę na dwór z dziećmi. A i tak widzę, że średnio pomaga, bo synowie cali w bąblach chodzą – mówi Barbara Nowak, z podwarszawskich Marek, mama dwóch chłopców.
Mocniej tną w parne dni
Poseł PO Stefan Niesiołowski, który jest profesorem Uniwersytetu Łódzkiego,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
