Pieniądze są, ale jakby ich nie było
Bank na wniosek komornika czy urzędu skarbowego blokuje rachunki, ale nie musi z własnej inicjatywy informować o tym klientów. Obowiązek taki spoczywa na organie egzekucyjnym.
Pan Jacek jest klientem jednego z krakowskich oddziałów Pekao. Któregoś dnia wpłacił kilkaset złotych na swoje konto internetowe. Pół godziny po tej transakcji próbował zapłacić kartą za zakupy. Okazało się to niemożliwe.
Na infolinii banku pan Jacek dowiedział się, że pieniądze są na koncie (taką samą informację podał mu bankomat), ale są zablokowane. Jak się potem okazało, bank zrobił to na zlecenie urzędu skarbowego.
Czytelnik jest oburzony sposobem działania instytucji. – Pracownica infolinii nie potrafiła powiedzieć, kto zablokował rachunek i dlaczego. Na koncie internetowym nie było śladu blokady. Nie dostałem też żadnego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta