Czy prof. Bogdan Chazan naruszył prawo
Wadliwy przepis ustawy, który stał się powodem nagonki na profesora, nie może wywołać dla niego żadnych negatywnych skutków – uważa prawnik Romuald Kmiecik.
Powtarzany przez niektórych dziennikarzy zarzut, jakoby profesor Bogdan Chazan „naruszył" czy „złamał" obowiązujące prawo, ponieważ wbrew przepisom ustawy nie wskazał lekarza-aborcjonisty lub szpitala, w którym nie przestrzega się „klauzuli sumienia" – polega na nieporozumieniu. I nie chodzi o to, że przepis nakładający taki obowiązek jest niezgodny z konstytucją, o czym zapewne orzeknie Trybunał Konstytucyjny, niestety, bez retroaktywnego skutku.
Chodzi o to, że przepis nakazujący lekarzowi informowanie kobiety nie jest przepisem...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)