Śmierć przy dźwiękach walca
Rankiem 5 sierpnia 1864 r., dokładnie 150 lat temu, carscy żołnierze wyprowadzili z warszawskiej Cytadeli ostatniego dyktatora powstania styczniowego – Romualda Traugutta.
Ponad 30-tysięczny tłum warszawiaków śpiewał hymn „Święty Boże, święty mocny". Po chwili śpiew zagłuszyła rosyjska orkiestra wojskowa grająca walca „Na sopkach Mandżurii".
„Traugutt wzniósł w obu dłoniach krzyż w górę i zawołał, podobnie jak Chrystus, gdy się wydawał w ręce żołnierzy: „Oto jestem", a w jego postaci, acz wątłej i małej, było coś tak wzniosłego, nadziemskiego, świętego prawie" – wspominała...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
