Fenomen szopki krakowskiej
Od początku grudnia w Krakowie najpopularniejszym znakiem nadchodzącego Bożego Narodzenia są bajecznie kolorowe szopki. Krakowskie oczywiście.
Są tak związane z miastem jak Lajkonik albo Smok Wawelski
- Krakowska szopka to zupełnie wyjątkowe zjawisko – mówi nam Małgorzata Niechaj, kustosz Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, które co roku od 1946 organizuje Konkurs Szopek. – Misterium Narodzenia umieszcza nie w szopie czy stajence, ale w scenerii miasta, w historycznej i duchowej stolicy Polski. Ma charakterystyczne elementy architektury Krakowa, a dominujące w niej barwy to złoto, srebro, czerwony, zielony, granatowy. Jest wciąż żywą tradycją. Krakowskie szopki i pochód Lajkonika przed dwoma laty zostały wpisane na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO, co podkreśla ich szczególną wartość. Trudno naprawdę je porównać z jakimikolwiek innymi.
W tym roku nie tylko 74 Konkurs Szopek Krakowskich dostarcza przedświątecznych emocji. Muzeum Historyczne Miasta Krakowa i Krakowskie Biuro Festiwalowe po raz pierwszy udekoruje kilka turystycznych punktów miasta specjalnie zamówionymi okazałymi dwumetrowymi szopkami.
Od Barbakanu po Wawel
- To są przestrzenne szopki do oglądania ze wszystkich stron, podświetlane, z ruchomymi postaciami. W zeszłym roku mieliśmy świąteczne smoki, wcześniej anioły, a tym razem będą szopki, które staną od 6 grudnia do 6 stycznia na pięciu wybranych placach...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

