Smok konieczny do pokonania
Społeczeństwo roszczeniowe, gdzie żądania wobec innych nie mają już żadnego ograniczenia, to dramat liberalizmu.
Liberalizm tożsamościowy wierzy, że celebrowanie „różnorodności" i w konsekwencji budowa sprawiedliwego społeczeństwa na równych prawach, a nie zobowiązaniach z których one wynikają, takie sprawiedliwe społeczeństwo zbuduje. Jak jednak zauważyła Hannah Arendt, jeśli mówimy komuś: to co mi czynisz jest niesprawiedliwe, poruszasz i rozbudzasz we mnie ducha zrozumienia i miłości. Ale to nie to samo gdy mówisz: mam prawo, czy: nie masz takiego prawa. Wtedy wywołujesz utajonego ducha sporu i rywalizacji. Usytuować ideę prawa w centrum społecznych konfliktów to zapobiec narodzeniu się jakiegokolwiek poczucia ducha miłosierdzia i solidarności po obu stronach.
Obecne załamanie się liberalnego konsensusu i solidarności na Zachodzie to skutek tej utopijnej wiary w absolutyzowanie praw jako synonimu sprawiedliwości.
Wzór odpowiedzialności
Socjalizacja w społeczeństwach liberalnego Zachodu to dzisiaj porzucenie tradycyjnego przygotowania do dorosłego życia w oparciu o jasne...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)