Banalny dramat o dobrym sercu
Historia zapłodnienia in vitro to trudny temat, ale Netflix zrealizował go w przystępny i lekki sposób.
Joy” ogląda się jak sportowy biopic, w którym liczą się działania bohaterów, a jakość dialogu (patetycznego) schodzi na drugi plan. Śledzimy losy trzech pokoleń naukowców: starszej daty ginekologa, stoickiego Patricka Steptoe’a (Bill Nighy), 40-letniego biologa Roberta Edwardsa (James Norton) i młodej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
