Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nie jest obojętne, jaką muzykę wspieramy

20 grudnia 2025 | Plus Minus | Stanisław Obirek
autor zdjęcia: KPPD/Shutterstock
źródło: Rzeczpospolita

Nie musimy deptać miechy organów, na których inni wygrywają melodie, bo przecież ostatecznie każdy z nas może i powinien wygrywać jedyną i niepowtarzalną pieśń. I nie jest ważne, czy jest to melodia ku chwale Boga czy człowieka, bo być może jest ona tym samym, a tylko ludzie potrzebują rozróżnień, które nawet w oczach Boga nie są istotne.

Swój niezwykle pouczający i obszerny esej „Organy i miech. Fenomen ateizmu dewocyjnego” („Plus Minus”, 21 listopada 2025) Tadeusz Zatorski zakończył zgryźliwą, acz niepozbawioną racji uwagą: „Nasi atei devoti depczą miech organów, na których grają polscy biskupi (no, może jeden z wielu takich miechów). I wcale im nie przeszkadza, że melodia, którą słyszą, brzmi cokolwiek zgrzytliwie. Bo ciągle im się wydaje, że przecież kiedyś usłyszą płynące z nich wreszcie dźwięki cudowne i wzniosłe jak pienia anielskie”. Ten cytat wieńczy bardzo dobrze udokumentowany wywód, który można sprowadzić do jednego wniosku: dewocyjni ateiści, choć sami nie wierzą w Boga i nie potrzebują religii, to jednak uznają jej normatywny charakter nie tylko dla wierzących, ale dla całych społeczeństw (a więc również dla samych ateistów) gdyż bez niej grozi nam powszechne rozpasanie, gwałcenie elementarnych zasad etycznychi w ogóle chaos aksjologiczny i pogrążenie się w otchłaniach nihilizmu. Tak więc choć oni sami świetnie obchodzą się bez religii to jednak dla uratowania powszechnego ładu postulują nie tylko respektowanie jej zasad, ale wręcz wskazują, że tylko ona może uratować ludzkość.

Jeśli dobrze rozumiem, to dla Zatorskiego jest to zabieg wysoce dwuznaczny, gdyż sankcjonuje nadużycia, a niekiedy wprost zachowania przestępcze, jakich się dopuszczają przedstawiciele instytucji religijnych,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13359

Wydanie: 13359

Zamów abonament