Żywie Biełaruś!
Andrzej Poczobut nie znalazł się na liście więźniów na sprzedaż. Z całą powagą twierdzę, że należały spróbować jeszcze jednego wyjścia.
Hasło „Żywie Biełaruś!” jest białoruskim odpowiednikiem „Jeszcze Polska nie zginęła” czy francuskiego „Vive la France”, które tak wspaniale brzmiało w ustach generała de Gaulle'a. To również tytuł proroczego filmu Krzysztofa Łukaszewicza z 2012 r. nakręconego na podstawie prawdziwej historii Franaka Wiaczorki. Franak (rocznik 1988) jest dziś doradcą Swiatłany Cichanouskiej (rocznik 1982) i synem Wincuka Wiaczorki, dysydenta jeszcze z czasów sowieckich i bliskiego przyjaciela oraz współpracownika Alesia Bialackiego (roczniki 1961 i 1962). Te daty pokazują symbiozę, ciągłość i nadzieję białoruskiej opozycji. A film był proroczy, bo pokazywał kolejny etap odradzania się białoruskiego narodowego zrywu, który doprowadził do pięknej i niestety stłumionej rewolucji 2020 r.
Od 2020 r. przez więzienia Łukaszenki przeszły tysiące ludzi i do dziś pozostaje tam...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)