Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Religijność „pa, Boziu”. Jak infantylizujemy wiarę

20 grudnia 2025 | Plus Minus | Tomasz P. Terlikowski
Mocny bagaż teologiczny niesie ze sobą opowieść o mędrcach, którzy przybyli prowadzeni przez gwiazdę do Betlejem. Legendy łacińskiego Zachodu dopisały do tego obrazu cały zestaw konkretów, których w Piśmie Świętym nie ma. Kaznodzieje opowiadają o Trzech Królach, zupełnie zapominając, że w Kościele syriackim mówi się o dwunastu mędrcach, a w malarstwie katakumbowym przedstawia się ich dwóch lub czterech
autor zdjęcia: InfiniteFlow/AdobeStock
źródło: Rzeczpospolita
Mocny bagaż teologiczny niesie ze sobą opowieść o mędrcach, którzy przybyli prowadzeni przez gwiazdę do Betlejem. Legendy łacińskiego Zachodu dopisały do tego obrazu cały zestaw konkretów, których w Piśmie Świętym nie ma. Kaznodzieje opowiadają o Trzech Królach, zupełnie zapominając, że w Kościele syriackim mówi się o dwunastu mędrcach, a w malarstwie katakumbowym przedstawia się ich dwóch lub czterech

Infantylizacja jako cnota, odmowa zmierzenia się z procesem zmian, jakie zachodzą w świecie, a nawet uczestnictwa w debatach, jakie kształtują globalny Kościół, to znaki rozpoznawcze polskiego katolicyzmu. Model opowiadania o Bożym Narodzeniu jest zaś tego smutnym znakiem.

Uwielbiam Boże Narodzenie. Pasterka i żłóbek, piękne teologicznie polskie kolędy, ale też rozpięty między lirycznym wspominaniem narodzin, męczeństwem a dramatem matek kalendarz liturgiczny tamtych dni – sprawia, że trudno nie lubić tego okresu. Teologicznie i symbolicznie jest on wręcz przeładowany treściami. Bóg objawia się (bo Wcielenie, co warto nieustannie przypominać, wspominane jest wcześniej w Uroczystość Zwiastowania, gdy – jak wierzą katolicy – doszło do poczęcia z Ducha Świętego, i gdy Bóg stał się zarodkiem ludzkim, człowiekiem), światu w postaci bezsilnego dziecka, oddaje się w ręce człowieka, i staje niemą, niezdolną do jakiegokolwiek działania istotą. I już tylko to stawia fundamentalne pytania o to, jak wyglądał nie tyle nawet proces edukacji (bo o nim Ewangelie mówią wprost), ale uświadamiania sobie własnej natury przez Jezusa. Identyfikacja wymaga samoświadomości, języka, poznania pewnych tradycji religijnych, teologii i Pisma – a to wszystko Jezus musiał, jeśli poważnie traktować jego ludzką tożsamość – zgłębiać, poznawać, odczytywać. I już tylko to jest fascynująca historia, w której więcej jest pytań, niż prostych odpowiedzi.

Teologia niedoczłowieczenia

Identycznie jest z innymi elementami tej opowieści. Boże Narodzenie, o czym często się zapomina, rozwinęło się ze świętowania Objawienia Pańskiego (popularnie zwanego w Polsce świętem Trzech Króli). To ono było...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13359

Wydanie: 13359

Zamów abonament