Dar Iluvatara
Elfowie kochają morza i oceany, my – plaże. Uwielbiają wpatrywać się w niebo, tak jak ludzie – chodzić po górach. Każde z tych miejsc i chwil, które jest pomiędzy: wodą i lądem, dniem i nocą, ziemią i niebem. Życiem i śmiercią.
Istnieje tylko jeden naprawdę poważny temat. Wszystko inne jest przyczynkiem – w najlepszym razie. Bo najczęściej to zawracanie głowy, odciąganie uwagi, odwracanie wzroku. I trudno, żeby było inaczej – od patrzenia na Słońce można oślepnąć. Co nie zmienia faktu, że dzięki jego światłu widzimy wszystko inne. I że to „wszystko” może w ogóle istnieć. Ze śmiercią jest tak samo. „Media vita morte sumus” – pośrodku życia jesteśmy w śmierci.
Najlepiej ten „dar Iluvatara” ofiarowany ludziom rozumieli elfowie. Bo sami byli go pozbawieni – ich los był, jest, związany z ziemią tak długo, jak ta będzie istnieć. Nie starzeją się, nie umierają, ale przecież przemijają. Gasną, blakną od przeżytych zdarzeń, zapadają się w siebie od sumy zgromadzonej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)