Mój brat obali ajatollaha
Reżim w Iranie broni się najdrastyczniejszymi metodami. Wie, że to walka o wszystko.
Kilkanaście lat temu wymieniałem listy z wydawnictwem na temat książki, którą chciałem w nim opublikować. Był to zbiór reportaży „Mój brat obalił dyktatora”. Wydawnictwo przekręciło nazwę na „Mój brat obalił ajatollaha”. – Nie zapowiada się, żeby zmiana władzy w Iranie była w dającej się przewidzieć przyszłości możliwa – odpowiedziałem.
Dyktator był tunezyjski. Zin al-Abidin Ben Ali upadł prawie dokładnie 15 lat temu, pisałem o tym w poprzednim felietonie. Jego obalanie zapoczątkował obwoźny sprzedawca owoców i warzyw Mohamed Buazizi, który podpalił się w prowincjonalnym miasteczku. Jego rozpaczliwy protest przeciw upokorzeniom i brakowi perspektyw poruszył masy Tunezyjczyków. Wyszli na ulice pod hasłami godnej pracy, sprawiedliwości, wolności. Po kilku tygodniach rewolucji Ben Ali uciekł z kraju. Młodsza siostra...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)