Bach, bach, share. Życie na szybkim przewijaniu
Ludzie przychodzą do lekarza jak do mechanika. Mają oczekiwanie: „Napraw mnie”.Rozmowa z dr. hab. Sławomirem Murawcem, psychiatrą
Żyjemy coraz szybciej, zaczynamy inaczej się komunikować. Tempo zmian jest tak duże, że pojawiają się głosy, iż także sam człowiek się zmienił, jest już kimś innym. Czy pan widzi tego nowego człowieka?
(cisza) Muszę się zastanowić. I wiem, że to nie może trwać zbyt długo, bo pan oczekuje szybkiej informacji.
To prawda.
I już ten nasz dialog daje wstępną odpowiedź na pana pytanie.
Ten nowy człowiek zbyt długo się nie zastanawia?
Gotowość do przemyśleń i posiadania własnych refleksji jest raczej w „starym” stylu. Odpowiedzi typu „Muszę się zastanowić, poszukać informacji i mieć na to czas” rzadko można obecnie usłyszeć. Częściej słyszymy sformułowaną natychmiastowo ocenę.
Jako autor wywiadu chcę, żeby nasz czytelnik z zaciekawieniem czytał to wydanie „Plusa Minusa”. Może z tego wynika oczekiwanie szybkiej odpowiedzi, czyli ten ping-pong, akcja-reakcja?
Tak, powodem szybkich reakcji są procesy społeczne i idąca za nimi zmiana oczekiwań. Zaczęliśmy oczekiwać, że padnie krótka, mocna odpowiedź i postawimy kropkę. Natomiast ten stary model, w którym są refleksja i dłuższe zastanowienie, naświetlanie zagadnienia z wielu perspektyw zrobił się trochę nieobecny, jakby był passé. Ma być jedna perspektywa, mocna i broniona do upadłego.
A może ten stary model wciąż jest, tylko trochę...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

