Padajcie biznesy, których nie stać na uczciwe zatrudnienie
Umowa o pracę jest cywilizacyjną zdobyczą. Przyniosła postęp, stabilność, bezpieczeństwo i humanizację pracy oraz stosunków społecznych z nią związanych.Rozmowa z Grzegorzem Ilnickim, adwokatem specjalizującym się w prawie pracy
Reforma prawa pracy budzi ostatnio mnóstwo namiętności. Jak pan oceniał pomysł wzmocnienia uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy?
Entuzjastycznie. Dlatego, że pod względem stosunków pracy, zatrudnienia śmieciowego, mamy państwo z kartonu.
Dlaczego z kartonu?
Ponieważ mamy przepisy, mówiące wyraźnie, że posługiwanie się umowami cywilnoprawnymi w warunkach pracy, charakterystycznych dla stosunku pracy jest nielegalne.
Mamy takie przepisy, w świetle których umowy cywilno-prawne są nielegalne?
Artykuł 22 kodeksu pracy stanowi, że jeżeli praca jest wykonywana w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę i pod jego kierownictwem, to zatrudnianie takiego pracownika na umowę cywilno-prawną jest niezgodne z prawem. Jeśli są warunki pracownicze, to musi być umowa o pracę.
Nie chodzi tu o walkę z umowami cywilno-prawnymi jako takimi. One są ważne. Sam jako adwokat zawieram umowy cywilno-prawne z klientami albo z kolegami prawnikami. Mówię o sytuacji, w której umowy cywilno-prawne zawierane są wbrew ich społecznemu i gospodarczemu przeznaczeniu. Wiem, że brzmi to jak jakaś sucha prawnicza formułka, ale ona jest bardzo ważna. Porównam sytuację umów cywilno-prawnych z pewną dziecięcą zabawką. Małe dzieci dopasowują klocki o różnych kształtach – trójkąty, koła, kwadraty, prostokąty...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
