Wolność słowa i grokowanie
To, jak wyznaczamy granice wolności i jak chcemy jej bronić, stanowi sedno najważniejszego dziś światopoglądowego podziału w Europie i Ameryce Północnej.
Nie można mieć pretensji do wilka, że nie przytula się do owiec, ale je zagryza. Taka już jego natura. Tak samo trudno mieć pretensje do prezydenta za to, że zawetował ustawę wdrażającą europejskie prawo o usługach cyfrowych – DSA. Po prostu taką Karol Nawrocki ma naturę, tak rozumie wolność. Warto się więc raczej zastanowić nad tym, jaki prezydent ma światopogląd, niż patrzeć jedynie na wynikające zeń decyzje.
Ustawa wdrażająca DSA nie była idealna, ale argumenty prezydenta, delikatnie rzecz ujmując, nie były do końca trafione. Zdaniem Karola Nawrockiego ustawa jak u Orwella wprowadziłaby administracyjną cenzurę, bo dawała możliwość usuwania treści z internetu arbitralną decyzją urzędnika. Sęk w tym, że treść miałaby znikać dopiero, jeśli zgodził się na to sąd (jeśli wpłynęło odwołanie od decyzji urzędniczej), a w dodatku nie decydowałoby niczyje widzimisię, ale treść musiałaby naruszać któryś z wymienionych w ustawie przepisów kodeksu karnego. To zresztą ciekawe, bo z jednej strony prezydent domaga się zmiany prawa tak, by propagowanie banderyzmu było w Polsce karane i zrównane z ideologiami...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)