Dostawcy wysokiego ryzyka: przejrzyste procedury czy tajna dowolność?
Co różni projekt unijnego Cybersecurity Act 2 (CSA2) od noweli ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC).
Bezpieczeństwo łańcucha dostaw w gospodarce i sektorze publicznym w obecnej sytuacji geopolitycznej jest niezwykle ważne. Z tą myślą Komisja Europejska przygotowała i rozpoczęła proces uzgodnień rozporządzenia CSA2, który zastąpi przepisy z 2019 r. Nałożyło się to na procedowaną w Sejmie nowelizację KSC. Wdraża ona z ponad dwuletnim opóźnieniem dyrektywę NIS2. O ile NIS2 zajmuje się łańcuchem dostaw, to nie zawiera regulacji dot. DWR (ang. HRV). Rząd zdecydował się na dodanie tych regulacji do projektu KSC. Sposób, w jaki to zrobił, budzi silną krytykę wśród przedsiębiorców i ekspertów.
W projekcie CSA2 regulacji DWR poświęcono Tytuł IV. Podczas drugiego czytania rząd wskazał ten fakt jako dowód, że „Komisja Europejska wzorowała się na polskim KSC”. Opinia ta nie znajduje jednak poparcia w analizie obu tekstów. Sposób, w jaki obie regulacje podchodzą do kwestii łańcucha dostaw i poszanowania podstawowych zasad konstytucyjnych demokracji, różni się diametralnie. Polski projekt KSC zawiera podnoszone w toku konsultacji i prac w Sejmie istotne luki w zakresie gwarancji proceduralnych, które są standardem w projekcie unijnym.
Dwustopniowość oceny europejskiej
W projekcie CSA2 żadne ograniczenia nie mogą zostać wprowadzone bez...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
