Nie da się oszukać butelkomatu
Kwalifikacja prawna czynu popełnionego przy kaucjomacie nie jest zadaniem prostym.
Podrobienie kodu umożliwiającego zwrot butelki w butelkomacie nie jest oszustwem. Wrzucenie sfałszowanej butelki do butelkomatu jest wprowadzaniem w błąd maszyny, a nie osoby. Butelkomat nie podejmuje świadomych decyzji o butelkach ani nie rozporządza nimi tak jak człowiek. Zatem o oszustwie mowy być nie może.
Jak przy kasie
Okazja czyni złodzieja. Gdy pojawiły się butelkomaty, pojawiły się też osoby chcące oszukać system. Wśród najczęściej stosowanych metod specjaliści wymieniają podrabianie etykiet, tak by butelkomat przyjął niewłaściwą butelkę, a także zwroty opakowań spoza systemu. Sprawcy chcą w ten sposób uzyskać zwrot nienależnej kaucji.
Butelkomatu oszukać się nie da. Podobnie jak kasy samoobsługowej: to maszyna, a nie myśląca osoba, zatem art. 286 k.k. nie wchodzi w grę. Kwalifikacja prawna kas samoobsługowych zmieniła się w praktyce sądowej po analizach, które prezentowałem w ostatnich latach na Dogmatach Karnisty. Twierdziłem konsekwentnie, że art. 286 k.k. nie może być stosowany w przypadku skanowania na kasie tańszego towaru, by zabrać ze sklepu coś cenniejszego.
Klient nie oszukuje kasy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)