Europa chce odkleić Indie od Rosji
Stosunek wobec wojny w Ukrainie to jedyna poważna rozbieżność w kwestiach strategicznych między Europą a Indiami – mówi Patryk Kugiel, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
W poniedziałek liderzy UE, Ursula von der Leyen i António Costa, brali udział w obchodach święta narodowego Indii, nawet żołnierze z flagą Unii przejechali w czasie parady wojskowej w Delhi. To wszystko dzień przed ogłoszeniem wielkiego porozumienia na szczycie UE–Indie. Dlaczego Europa teraz zwróciła uwagę na tę największą demokrację świata? Z powodu Donalda Trumpa i Władimira Putina?
To proces, który trwał latami. Negocjacje zaczęły się w 2007 r., utknęły w miejscu w 2013 r. I dopiero w 2022 r., już po rozpoczęciu wojny na Ukrainie, Unia zdecydowała się na wznowienie negocjacji. Z bardzo mocnym postanowieniem, że powinny się zakończyć bardzo szybko. To się zaczęło długo przed pogorszeniem się europejskich relacji z USA i z Rosją. Dzisiaj Europa ma wrogie relacje z Rosją, ma napiętą rywalizację systemową z Chinami. No i ma poważny kryzys w relacjach z USA. Nie potrzebuje już więcej wrogów i nieprzyjaciół, ale potrzebuje jakiegoś partnera, który ma wagę w stosunkach międzynarodowych, z którym można jeszcze jakoś bronić obecnego systemu. Czyli wolnego handlu, zasad, porządku międzynarodowego, organizacji międzynarodowych, multilateralizmu.
Termin zbiega się z narastaniem kryzysu w NATO, sprawą Grenlandii i negocjacjami o pokoju w Ukrainie. Wyjątkowo symbolicznie to wygląda.
Na pewno Donald Trump pomógł obu stronom, żeby...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

