Bunt utopiony we krwi
Teokratyczny reżim w Iranie na razie odzyskał kontrolę, ale nie wiadomo, na jak długo. Grozi mu atak Ameryki, a może i Izraela.
Kilkutygodniowy bunt przeciwko reżimowi ajatollahów został brutalnie stłumiony. Do wybrzeży Iranu zbliża się jednak armada USA. Najwyższy przywódca, ajatollah Ali Chamenei, ma się ukrywać w bunkrze, by uniknąć losu Nicolása Madura.
– Reżim jest nadal mocno skonsolidowany i nie cofnie się przed żadnymi działaniami, aby utrzymać władzę. Liczy zapewne na to, że jeżeli uda się wytrwać przez trzy lata, to następca prezydenta Trumpa złagodzi nieco politykę wobec Iranu. Może mieć także nadzieję, że uda się być może jakoś porozumieć z Trumpem – mówi „Rzeczpospolitej” Diba Mirza z hamburskiego Instytutu Studiów Bliskowschodnich GIGA.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)