Reklamy w ChatGPT to miliardy, ale budzą kontrowersje
OpenAI podejmuje jeden z najważniejszych kroków w swojej historii. Reklamy mają pomóc sfinansować dalszy rozwój sztucznej inteligencji, ale rodzą pytania o prywatność, manipulację użytkownikami i przyszłość zaufania do chatbotów.
Testy reklam rozpoczną się w najbliższych tygodniach w USA i obejmą część użytkowników. Są skierowane wyłącznie do użytkowników darmowej wersji ChatGPT oraz nowego planu o nazwie Go, który został wprowadzony na całym świecie 16 stycznia i kosztuje 8 dol. miesięcznie. Plan Go wypełnił lukę między wersją bezpłatną a płatnymi pakietami Pro i Plus. Reklamy mają pojawiać się po wpisaniu zapytania na dole strony. Np. po zapytaniu o miejsca warte odwiedzenia w Meksyku, może wyświetlić oferty biur podróży. Firma przekonuje, że będzie wyświetlać reklamy istotne dla kontekstu czatu, choć nie będą one pokazywane użytkownikom poniżej 18. roku życia ani podczas rozmów dotyczących zdrowia fizycznego, psychicznego czy polityki. Reklamy mają nie wpływać na odpowiedzi generowane przez ChatGPT, a firma obiecuje nie udostępniać reklamodawcom danych dotyczących prowadzonych rozmów. Eksperci ds. etyki zwracają jednak uwagę, że nawet bez bezpośredniej ingerencji w treść odpowiedzi, sam kontekst wyświetlania reklam może subtelnie wpływać na decyzje użytkowników.
Reklamy ratunkiem dla imperium AI
Henry Ajder, założyciel Latent Space, znany ekspert ds. AI i doradca licznych globalnych organizacji i koncernów, ocenia, że decyzja OpenAI o szukaniu przychodów...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
