Szpitale bezbronne przed cyberatakami
Na ponad 1,2 tys. szpitali tylko kilkanaście ma nowoczesne systemy ochrony wspierane przez AI – wynika z analiz, które „Rzeczpospolita” publikuje jako pierwsza. Pomóc ma nowa ustawa.
Zdecydowana większość placówek medycznych pozostaje bez realnej ochrony przed coraz bardziej agresywnymi i wyrafinowanymi cyberatakami – tak uważają eksperci z AMP, polskiej firmy zajmującej się cyberbezpieczeństwem. Tylko w ub. r. (do września) odnotowano ponad tysiąc cyberataków na szpitale. Dla porównania, jak podaje Centrum e-Zdrowia (CeZ), w całym 2024 r. odnotowano 1028 incydentów, co oznacza, że w 2025 r. wynik ten został osiągnięty już w III kwartale.
Analitycy nie mają wątpliwości, że ochrona zdrowia nad Wisłą znalazła się w epicentrum narastającej cyberwojny, stając się jednocześnie kością niezgody przy uchwalaniu ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC).
Przepaść i widmo paraliżu
W Polsce funkcjonuje przeszło 1,2 tys. szpitali, jednak tylko kilkanaście z nich posiada nowoczesne systemy cyberbezpieczeństwa wykorzystujące sztuczną inteligencję – szacuje AMP, wskazując, że tylko takie aplikacje są w stanie wygrać z hakerami, którzy korzystają z AI.
Sytuacja jest poważna, bo ponad 90 proc. organizacji ochrony zdrowia na świecie doświadczyło co najmniej jednego poważnego incydentu cybernetycznego w ciągu ostatnich 12 miesięcy (przy tym ponad połowa wszystkich ataków stanowiła wymuszający okup...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
