Co po buncie zrobią ajatollahowie
Teokratyczny reżim w Iranie nigdy nie był tak przyparty do ściany jak obecnie. Nie widać jednak oznak, że jest w stanie realistycznie ocenić sytuację.
Po powstaniu ludowym w Iranie nic nie jest już takie jak było. Wprawdzie kilkutygodniowy bunt przeciwko reżimowi ajatollahów został utopiony we krwi tysięcy protestujących i władzom udało się odzyskać kontrolę, ale nie wiadomo, na jak długo.
Amerykańska armada zbliża się do irańskich brzegów. Z Teheranu nadchodzą informacje, że najwyższy przywódca Islamskiej Republiki Iranu, ajatollah Ali Chamenei, zaszył się w podziemnych tunelach rozległego bunkra pod stolicą, pragnąc uniknąć losu Nicolása Maduro. Prezydent Masud Pezeszkian ostrzega, że jakakolwiek akcja przeciwko najwyższemu przywódcy oznaczać będzie wojnę z udziałem wszystkich dostępnych środków, w tym ogłoszenia dżihadu.
Syn szacha czeka
Zgodnie z informacjami Iran International, medium opozycji przebywającej na emigracji, zarządzanie państwem przejął Masud Chamenei, trzeci syn najwyższego przywódcy, który pełni funkcję głównego kanału komunikacji z organami wykonawczymi reżimu.
Równocześnie szef...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
