Donald Trump i jego katolicy
W Białym Domu pełno katolików, katolicki elektorat jest ważny dla Trumpa. Ale słowa krytyki ze strony papieża Amerykanina nie wpływają na politykę administracji USA.
Papież Leon XIV nie szczędzi ostrych słów co do sposobu, w jaki administracja Donalda Trumpa traktuje migrantów, co do jej niechęci wobec Europy i globalnych instytucji takich jak ONZ, a także „dyplomacji opartej na sile”. Sam popiera globalizm, walkę z ociepleniem klimatu i silne wsparcie dla Ukrainy.
Głusi na apele Kościoła
Niedawno papież, nie wskazując nikogo wprost, powiedział: „wojna znów staje się modna, a zapał do wojny się rozprzestrzenia… to poważnie zagraża praworządności, która jest fundamentem wszelkiego pokojowego współistnienia społecznego”.
Mówił też, że jest głęboko zaniepokojony sytuacją w Wenezueli po pojmaniu Nicholása Maduro i wezwał do rozwiązania, zakładającego „zagwarantowanie suwerenności kraju”, którym Donald Trump chce zarządzać.
Otwarcie bronił również NATO oraz poparł ONZ – dwie instytucje, które spotkały się z krytyką Trumpa. W grudniu papież Leon XIV powiedział dziennikarzom, że USA próbują „rozbić” to, co określił jako „prawdziwy” i „bardzo ważny” sojusz z Europą.
Leon XIV jest przywódcą globalnej wspólnoty 1,4 miliarda katolików, jednak administracja Trumpa wydaje się mało wrażliwa na moralny głos Kościoła, gdy stoi w sprzeczności z jej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
