Jak smakuje blef
Kto lubi świat stworzony przez H.P. Lovecrafta i gustuje w ostrej rywalizacji z przeciwnikami, poczuje się w „Cthulhu: Dark Providence” jak ryba w wodzie.
Tego pisarza znają wszyscy miłośnicy grozy, horroru i pulpowej literatury. Stworzone przez H.P. Lovecrafta opowiadania nie tylko zyskują coraz to nowych miłośników, lecz także na długi czas wyznaczyły ramy gatunku. Cthulhu i inni Przedwieczni stali się po prostu bohaterami wyobraźni tych, którzy lubują się w opowieściach z dreszczykiem. A mieli też sporo okazji, aby nimi się stać. Na kanwie twórczości Lovecrafta powstało mnóstwo gier (zarówno komputerowych, jak i planszowych), komiksów, RPG-ów, filmów, przedstawień teatralnych – no, jest w czym wybierać. Jeśli dodamy do tego dzieła Lovecraftem inspirowane, to zbierze się z tego całkiem pokaźna sterta. Nie wszystko było tak samo dobre, ale wpływu na popkulturę temu uniwersum odmówić nie możemy.
Czy koniecznie potrzebujemy kolejnego tytułu z Przedwiecznymi w tle? Czy można ich ugryźć w jakiś ciekawy sposób? Okazuje się, że wyobraźnia twórców może przekroczyć nasze oczekiwania.
Agenci przynoszą profity
Cthulhu: Dark Providence” to tytuł przeznaczony dla jednego do pięciu graczy, w którym będziemy wcielać się w tajne role – Badaczy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
