Kłopotliwa wolna wola
Nauka może opowiadać się za determinizmem. Jednak kolejne eksperymenty pokazały, że porzucenie wiary w istnienie wolnej woli czyni nas gorszymi ludźmi.
Filozofom coraz trudniej zarobić na chleb, bo naukowcy już od lat starają się zastępować filozoficzne rozważania badaniami empirycznymi. Jeszcze w XX wieku wielu filozofów rościło sobie prawa do uprawiania nauki. Niemniej niektóre problemy metafizyczne wciąż opierały się naukowej ingerencji, szczególnie gdy w niektórych aspektach łączyły się z problematyką moralną, czyli etyką. Ale i to powoli się zmienia. Dwa lata temu ukazały się niemal jednocześnie dwie napisane przez neurobiologów książki stawiające kategoryczne tezy dotyczące istnienia wolnej woli i, co ciekawe, są one całkowicie przeciwstawne.
Wolna wola jest rozumiana potocznie jako swego rodzaju władza czy też kontrola nad własnymi wyborami i czynami. Korzystamy z wolnej woli wtedy, gdy to, co robimy, zależy od nas. Łatwo zauważyć, że tak definiowana wolna wola jest niezbędna dla odpowiedzialności moralnej. Nie możemy obarczać winą za jakiś czyn kogoś, kto nie miał możliwości wyboru, kto został zmuszony przez jakieś czynniki zewnętrzne do jego dokonania. Ludzie zasługują na pochwałę lub potępienie tylko wtedy, gdy ich postępowanie zależy od nich, czyli gdy mają wolną wolę.
Bez wolnej woli zmieniłyby się diametralnie nasze stosunki społeczne, bo większość emocjonalnych reakcji, jakie odczuwamy i wyrażamy wobec siebie i innych, przestałoby mieć sens. Wdzięczność, aprobata, pochwała, duma,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
