Przegrać w karty z krewnym szacha
Co jako dziesięciolatek dostrzegłem w Iranie?
Nie wiem, czy w momencie, gdy państwo wzięli do ręki ten numer „Plusa Minusa”, Donald Trump nie zaatakował już Iranu. Ale może też obwieścić, że wojny nie będzie, a Iran dzięki niemu znowu stanie się wielki. Nie wiem też, czy jeżeli wybrałby opcję wojenną, to powodem byłaby troska o los prześladowanych przez reżim ajatollahów Irańczyków – czasem przecież wykazywał zainteresowanie ich losem. Czy też decydujące okazałyby się chęć ostatecznego zniszczenia programu nuklearnego Islamskiej Republiki i wsparcie dla Beniamina Netanjahu, a może chodziłoby o zyski z irańskiej ropy lub o jakiś miks powodów.
Zanim to wszystko się wyjaśni, wspominam moje pierwsze spotkanie z Iranem, jeszcze z czasów przed obaleniem szacha, którego syn teraz czeka na wielki powrót do Teheranu ze wsparciem Amerykanów.
Wakacje...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)