Wojna dopiero się rozkręca
Nic nie wskazuje na to, aby kolejny konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie miał zakończyć się szybko. Teheran stawia na wojnę na wyniszczenie i chaos w regionie.
Nie ma praktycznie wojen, które kończą się zgodnie z planem. Nie wiadomo jeszcze, czy ta prawda dotyczy także amerykańsko-izraelskiej interwencji przeciwko Iranowi. W każdym razie think tank European Council on Foreign Relations (ECFR) nadał swemu najnowszemu opracowaniu tytuł „Wojna bez zwycięzców: koszty amerykańsko-izraelskiej agresji na Iran”.
Można przewidzieć, kto ogłosi się zwycięzcą, a także stwierdzić, że od sobotnich ataków połączonych sił Izraela i USA na Iran nie udało się zrealizować dwóch podstawowych założeń: upadku reżimu oraz wywołania powstania przeciwko rządzącym ajatollahom.
Zmiana celów
– Nie oznacza to, że operacja o kryptonimie „Epicka Furia” (Epic Fury) przejdzie do historii jako „Epickie Szaleństwo” (Epic Folly). Do tego jeszcze bardzo daleko, ale widać wyraźnie, że w hierarchii planów amerykańskich nastąpiła już korekta. Cel w postaci zmiany reżimu znalazł się na dalszym planie, zastąpiony przez konieczność likwidacji irańskiego programu nuklearnego oraz rakietowego – mówi „Rzeczpospolitej” Dominique Moïsi, współzałożyciel Francuskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (IFRI).
Fizyczna likwidacja najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego i około 40 osób z najwyższego kierownictwa...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
