Inwestorzy uwierzyli w zmianę władzy na Węgrzech
Węgierskie aktywa mocno zyskiwały w ostatnich miesiącach. Gospodarka kraju jest jednak osłabiona, a program gospodarczy obecnej opozycji wygląda jak zbiór „pobożnych życzeń”.
Pomimo globalnej przeceny z ostatnich dni, węgierski indeks giełdowy BUX był w środę o ponad 10 proc. wyżej niż na początku roku. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zyskał on natomiast 41 proc. Forint węgierski umocnił się w tym czasie o 13 proc. wobec dolara, co uplasowało go w gronie kilkunastu najszybciej zyskujących na wartości walut świata. Węgierskie aktywa zyskiwały w ostatnich miesiącach ze względu na rosnące szanse zakończenia rządów premiera Viktora Orbana i jego partii Fidesz. 12 kwietnia na Węgrzech mają się odbyć wybory parlamentarne. Większość sondaży daje obecnie zwycięstwo blokowi Tisza, czyli głównej partii opozycyjnej kierowanej przez Petera Magyara. W jednym z niedawnych badań Tisza miała aż 20 proc. przewagę nad Fideszem. Inwestorzy wyraźnie więc pozycjonowali się w ostatnich miesiącach na to, że wkrótce obejmie władzę na Węgrzech liberalny, prounijny rząd. Czy Węgry staną się więc za kilka tygodni ulubieńcem inwestorów w naszym regionie? I czy pozwoli na to kondycja gospodarcza tego kraju?
Jakich zmian chce opozycja
Na początku lutego Tisza opublikowała...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
