Służebność przesyłu to nie nowe „kredyty frankowe”
Kwestie o fundamentalnym znaczeniu dla państwa nie powinny być areną walki na pozwy i sposobem na łatwy zarobek dla kancelarii odszkodowawczych.
W ostatnich tygodniach przestrzeń publiczną zalała fala reklam firm odszkodowawczych, które obiecują właścicielom gruntów łatwe pieniądze w starciach z przedsiębiorstwami przesyłowymi. Pretekstem do tych obietnic jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. (sygn. P 10/16). To, co ma być „żyłą złota”, w rzeczywistości może okazać się pułapką, w której klient traci mnóstwo pieniędzy, a jedynym realnym wygranym pozostaje pośrednik.
Kancelarie chętnie przedstawiają sprawy przesyłowe jako pewny zysk, licząc na masowy napływ klientów. Rzeczywistość prawna jest jednak zupełnie inna. Szanse na wygraną są wysoce wątpliwe, a sprawy sądowe – wbrew obietnicom szybkiego zysku – będą toczyć się latami. Zanim zdecydujemy się na kosztowny proces, warto poznać argumenty, którymi dysponują przedsiębiorstwa sieciowe.
Po pierwsze: chodzi o wyrok, którego w świetle prawa nie ma
Podstawowym problemem jest sam status orzeczenia TK z 2 grudnia 2025 r. Posiada ono tak poważne wady formalne, że sądy powszechne mogą je po prostu zignorować. Wynika to z faktu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)