Artykuł 212 powinien pozostać w kodeksie, ale bez kary więzienia
58 proc. ekspertów zapytanych przez „Rzeczpospolitą” jest przeciwnych depenalizacji zniesławień. Taki sam odsetek ankietowanych uważa jednak, że czyn ten nie powinien być zagrożony karą pozbawienia wolności.
Dyskusja o wykreśleniu z kodeksu karnego art. 212 lub choćby złagodzeniu sankcji za pomówienie trwa od lat. Organizacje pozarządowe i media wskazują, że przepis ten jest wykorzystywany jako knebel do tłumienia krytyki, rząd wypłaca odszkodowania w wyniku postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (na skutek wyroku lub ugody), ale przepisy wciąż nie zostały zmienione. Mimo że konieczność zmian wynika nie tylko z orzecznictwa strasburskiego trybunału, lecz również z zaleceń ONZ (która wskazywała na konieczność wyeliminowania kary pozbawienia wolności za zniesławienie) czy OBWE (która postulowała rezygnację z kryminalizacji tego czynu i całkowite uregulowanie tej kwestii na gruncie prawa cywilnego).
Pomimo tego 58 proc. ekspertów zapytanych w ramach Panelu Prawników „Rzeczpospolitej” jest przeciwnych usuwaniu tego przepisu z kodeksu karnego.
– Pragnę wyraźnie podkreślić – jestem zwolennikiem daleko idącej wolności słowa. W tym również tolerowania wypowiedzi kontrowersyjnych, prowokacyjnych, drażniących różne grupy społeczne czy wchodzących w konflikt z poprawnością polityczną. Sprzeciwiam się też różnorakim próbom cenzurowania wypowiedzi, podejmowanym na poziomie krajowym oraz unijnym. Ale nie oznacza to, że nie dostrzegam problemu nadużywania wolności słowa we współczesnym świecie – mówi dr hab. Krzysztof...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
