Dark patterns: manipulacje w sklepach i aplikacjach – jak się przed nimi bronić?
W środowisku cyfrowym jesteśmy bombardowani bodźcami, mamy mało czasu i uwagi – więc często działamy w trybie autopilota. Decyzja zapada, zanim zdążymy świadomie przeanalizować informacje. A to może oznaczać kłopoty.
Przeglądasz ofertę w sklepie internetowym. Na górze strony miga licznik „Promocja kończy się za 02:32… 2:31… 2:30”, obok komunikat „Zostały ostatnie 2 sztuki”, a przy formularzu zamówienia ktoś „pomógł” Ci, domyślnie zaznaczając ubezpieczenie, rozszerzoną gwarancję i zgody marketingowe. Ofertę przeglądasz na telefonie, stojąc w kolejce po pieczywo. Czas ucieka, więc nie marnujesz go na czytanie wszystkich szczegółów, tylko klikasz na duży zielony przycisk „Kup teraz”. To nie przypadek ani „spryt marketingowy”, tylko zaprojektowana architektura wyboru, która ma sprawić, że klikniesz szybciej, niż pomyślisz.
Tak właśnie działają dark patterns – ciemne wzorce projektowe, zwane też zwodniczymi interfejsami lub szlamem (ang. sludge). Coraz częściej interesuje się nimi nie tylko branża marketingowa i projektanci interfejsów, ale też regulatorzy tacy jak UOKiK czy instytucje Unii Europejskiej.
Czym są dark patterns
W uproszczeniu, to takie elementy stron i aplikacji, które zaprojektowano tak, by z większym prawdopodobieństwem użytkownik podjął decyzję, której normalnie by nie podjął. Ich celem może być: utrudnienie rezygnacji, sprzedanie dodatkowego produktu lub usługi, wyciągnięcie dodatkowych danych i zgód lub skłonienie do impulsywnego zakupu. Oczywiście, nie chodzi tu o każde ergonomiczne rozwiązanie lub perswazyjny komunikat w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)