Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Szpagat Łukaszenki

13 marca 2026 | Świat | Rusłan Szoszyn

Patrząc na kłopoty irańskiego reżimu, sojusznika Mińska, Aleksander Łukaszenko próbuje doprowadzić do odwilży w relacjach nie tylko z USA, ale i z UE. Przeciwnicy dyktatora stawiają warunek.

– Najgorsza była izolatka w Szkłowie, gdy zimą otwierano okna i stawiano mnie pod ścianą z szeroko rozstawionymi nogami i podniesionymi do góry rękami. W takiej pozycji w lekkim ubraniu trzeba było trwać nawet przez kilka godzin. To była prawdziwa lodówka. Idąc spać, nie wiedziałem, czy się obudzę. Zdarzało się zasnąć w środku dnia. Miałem też halucynacje – mówi „Rzeczpospolitej” Paweł Siewiaryniec, jeden z liderów białoruskiego ruchu demokratycznego, który po ponad pięciu latach spędzonych w kazamatach Łukaszenki w grudniu wyszedł na wolność.

Uwolniono go dzięki staraniom administracji Donalda Trumpa i natychmiast wydalono z kraju wraz z innymi ponad stu więźniami politycznymi. Od trzech miesięcy wraz z rodziną przebywa na Litwie.

– Warunki panujące w białoruskich więzieniach niszczą stawy, dobijają żołądek i płuca. Mierzy się z tym większość więźniów politycznych. To najmocniejsza broń reżimu – dodaje.

Walczy z Łukaszenką od początku jego rządów. Przez to w łagrach i aresztach spędził w sumie 11 lat. Wrzucano go do karcerów, pojedynczych cel i izolatek.

– Jeszcze przez półtora roku musiałem pracować w tartaku – opowiada.

Od 2024 r. dzięki staraniom USA dyktator uwolnił już ponad 300 więźniów politycznych, w tym wielu czołowych przeciwników, takich jak Siarhej Cichanouski (mąż liderki wolnej Białorusi Swiatłany...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13426

Wydanie: 13426

Spis treści

Reklama

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament