Szpagat Łukaszenki
Patrząc na kłopoty irańskiego reżimu, sojusznika Mińska, Aleksander Łukaszenko próbuje doprowadzić do odwilży w relacjach nie tylko z USA, ale i z UE. Przeciwnicy dyktatora stawiają warunek.
– Najgorsza była izolatka w Szkłowie, gdy zimą otwierano okna i stawiano mnie pod ścianą z szeroko rozstawionymi nogami i podniesionymi do góry rękami. W takiej pozycji w lekkim ubraniu trzeba było trwać nawet przez kilka godzin. To była prawdziwa lodówka. Idąc spać, nie wiedziałem, czy się obudzę. Zdarzało się zasnąć w środku dnia. Miałem też halucynacje – mówi „Rzeczpospolitej” Paweł Siewiaryniec, jeden z liderów białoruskiego ruchu demokratycznego, który po ponad pięciu latach spędzonych w kazamatach Łukaszenki w grudniu wyszedł na wolność.
Uwolniono go dzięki staraniom administracji Donalda Trumpa i natychmiast wydalono z kraju wraz z innymi ponad stu więźniami politycznymi. Od trzech miesięcy wraz z rodziną przebywa na Litwie.
– Warunki panujące w białoruskich więzieniach niszczą stawy, dobijają żołądek i płuca. Mierzy się z tym większość więźniów politycznych. To najmocniejsza broń reżimu – dodaje.
Walczy z Łukaszenką od początku jego rządów. Przez to w łagrach i aresztach spędził w sumie 11 lat. Wrzucano go do karcerów, pojedynczych cel i izolatek.
– Jeszcze przez półtora roku musiałem pracować w tartaku – opowiada.
Od 2024 r. dzięki staraniom USA dyktator uwolnił już ponad 300 więźniów politycznych, w tym wielu czołowych przeciwników, takich jak Siarhej Cichanouski (mąż liderki wolnej Białorusi Swiatłany...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)