Ekokredyty mieszkaniowe to niższe koszty
Nawet 0,2 pkt proc. mniejszej marży można uzyskać, zaciągając ekokredyt. Ale wielu konsumentów nie wie nawet, że spełnia warunki jego uzyskania.
CoPoza samą ceną, klientów deweloperów coraz bardziej interesują koszty utrzymania mieszkania, w tym efektywność energetyczna, bo to klucz do tańszego kredytu hipotecznego – pisaliśmy niedawno w raporcie. Kontynuujemy temat, pytając o realne korzyści, jakie płyną z wyboru „zielonej” nieruchomości. Co można zyskać, jakie warunki trzeba spełnić?
Jak dostać niższe oprocentowanie
– Banki w Polsce coraz wyraźniej premiują zielone budownictwo, jednak z naszej perspektywy, jako pośredników finansowych, największym wyzwaniem jest niska świadomość klientów – mówi Paweł Rudzik, menedżer produktu w firmie Credipass. – Wielu kredytobiorców nie zdaje sobie sprawy, że wybór energooszczędnego mieszkania lub domu to nie tylko niższe rachunki, ale przede wszystkim tańszy kredyt, z marżą niższą nawet o 0,05–0,2 pkt. proc. Często spotykamy się z sytuacją, zwłaszcza przy zakupie nieruchomości z rynku pierwotnego, że to dopiero ekspert finansowy uświadamia klientowi, iż wybrana przez niego nieruchomość kwalifikuje się do ekokredytu – dodaje.
Zaznacza, że choć każdy bank ma własną politykę, analiza ofert czołowych graczy pozwala wyłonić wspólny mianownik dla kredytobiorcy.
– Najważniejszym kryterium jest wskaźnik rocznego zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną (EP). Określa on, ile energii z surowców kopalnych zużywa budynek. Im niższy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)