Blokada Ormuzu uderzyła także w polski biznes
Handel hurtowy, produkcja żywności, transport i turystyka należą do branż, w których już jest odczuwalny spowodowany wojną w Zatoce Perskiej kryzys energetyczny.
Choć w nocy z 7 na 8 kwietnia czasu polskiego USA zawarły z Iranem dwutygodniowy rozejm, a ceny ropy spadły o ponad 10 proc., dalej utrzymują się na wysokim poziomie ponad 90 dol. za baryłkę (przed wybuchem wojny było to poniżej 70 dol.). Nie wiadomo też, jak długo przerwa w walkach, zagrażających żegludze przez Cieśninę Ormuz, utrzyma się. Przedsiębiorcy z niepokojem obserwują rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie, bo choć jeszcze problemów z zaopatrzeniem nie ma, to wojna może w końcu do tego doprowadzić. – Kontenerowce z Azji płyną standardowo 2-3 miesiące, zatem o problemach na rynku w większej skali będzie można mówić, gdy przestaną docierać zamówienia złożone w lutym czy marcu. Niestety trzeba to brać pod uwagę, to główne miejsce zaopatrzenia dla wielu sektorów – mówi Marcin Mielczarek, założyciel jednego z najpopularniejszych polskich sklepów E-zabawkowo.pl. Jego zdaniem zamówienia złożone w styczniu dotarły, pierwszy kwartał był zabezpieczony. W drugim problemy mogą się już pojawić, ponieważ transport lotniczy podrożał i nie był w stanie też przejąć morskiego z racji ograniczonych możliwości – dodaje.
Kłopoty z Cieśniną Ormuz
Analiza Dun & Bradstreet, którą „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza, pokazuje, że największe...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)