Krótka kariera w służbie państwa
Państwo nie ma żadnej kontroli nad tym, gdzie zatrudniają się dawni funkcjonariusze ABW, SKW, AW i innych służb.
Rocznie ze służb odchodzi po kilkudziesięciu funkcjonariuszy o wysokich kompetencjach i unikatowej wiedzy. W ciągu 5-10 lat może to być kilkuset do nawet tysiąca osób – szacuje Frontline Foundation w raporcie „Rekonwersja kadr służb specjalnych w Polsce”. Państwo systemowo nie robi nic, by wykorzystać ich umiejętności. Niektórzy z nich zostają więc portierami czy ochroniarzami.
W Polsce mogą pójść np. do firm powiązanych z Rosją. A wschodnie wywiady interesują się tym, co nasi ludzie robią po odejściu ze służby. W krajach zachodnich istnieje świadomość takich zagrożeń. Amerykańskie służby – m.in. CIA, NSA, FBI – korzystają z kilku systemów wsparcia i kontroli. Z kolei Izrael wypracował model, w którym weterani służb są kluczowym zasobem gospodarki, zakładając choćby własne start-upy.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)