Kto zadba o drugie życie agentów
Analityk, który wykrył Pawła Rubcowa, rosyjskiego szpiega GRU, obecnie pracuje w urzędzie za minimalną krajową. Inny został portierem. Na wsparcie ze strony państwa w poukładaniu życia na nowo byli agenci liczyć nie mogą.
Osoby zatrudnione w służbach specjalnych to jedni z najlepiej wyszkolonych funkcjonariuszy w Polsce. Państwo chętnie korzysta z ich wiedzy i umiejętności, ale tylko do czasu. Gdy odchodzą – czy to na emeryturę, czy do cywila – często zostają „na lodzie”. Bo służby specjalne, w przeciwieństwie np. do wojska, gdzie jest rozbudowany system aktywizacji zawodowej byłych żołnierzy, nie doczekały się systemu wsparcia dla byłych funkcjonariuszy. To nie tylko ich osobisty problem, ale i państwa, które wydało krocie na ich wyszkolenie.
„Brak systemowej rekonwersji generuje ryzyka podwójnej natury: utratę cennego kapitału ludzkiego, który mógłby zasilać administrację, instytucje międzynarodowe i sektory strategiczne, oraz zagrożenia kontrwywiadowcze wynikające z niekontrolowanego przepływu byłych funkcjonariuszy do podmiotów prywatnych (w tym zagranicznych) oraz organizacji powiązanych z państwami o sprzecznych interesach geopolitycznych” – alarmuje raport „Rekonwersja kadr służb specjalnych w Polsce”, przygotowany przez Frontline Foundation, której członkami są byli szefowie i funkcjonariusze służb specjalnych.
Chodzi o newralgiczne dla bezpieczeństwa państwa służby – ABW, CBA, Agencję Wywiadu (AW), Służbę Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) i Służbę Wywiadu Wojskowego (SWW). Według szacunków, bo oficjalną skalę okrywa tajemnica, rocznie odchodzi z nich po kilkudziesięciu funkcjonariuszy o...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
