Gdyby Trump użył atomu, Rosja by to wykorzystała
Ukraina w czasie wojny w Iranie znacząco wzmocniła swoje karty – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksij Melnyk, ukraiński oficer lotnictwa wojskowego w stanie spoczynku i ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego z kijowskiego Centrum Razumkowa.
Jak pan odebrał wymierzoną w Iran zapowiedź Donalda Trumpa o możliwej „zagładzie całej cywilizacji”?
Niektórzy eksperci całkiem poważnie dopuszczali, że amerykańskie bombowce, które w środę wystartowały z bazy w Wielkiej Brytanii, miały na pokładzie taktyczną broń atomową. Nie wiemy, czy tak było, ale najgorszego scenariusza udało się uniknąć. To dobrze, że Donald Trump zatrzymał się o krok od wielkiej tragedii.
A gdyby postąpił inaczej? Jakie to mogłoby mieć skutki dla Ukrainy i całego naszego regionu?
Dla naszego regionu byłaby to zapowiedź katastrofy. To czerwona linia, do której Rosja kilkakrotnie się zbliżała. W rosyjskiej przestrzeni publicznej nawet zaczęto uzasadniać atak atomowy USA na Hiroszimę i Nagasaki. Służyłem w armii radzieckiej i doskonale pamiętam, że nigdy nie próbowano tego uzasadniać w ZSRR, lecz zawsze to potępiano. Po raz pierwszy z legitymizacją tych działań spotkałem się podczas studiów w Stanach Zjednoczonych. Wtedy też usłyszałem, że użycie broni atomowej uratowało setki...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)