O wewnętrznej i zewnętrznej moralności prawa
„Sztuka” praworządności polega na tym, by wiedzieć, jak różne zasady ze sobą łączyć i kiedy których bezwzględnie przestrzegać.
W polskich awanturach na temat praworządności pojawiły się ostatnio odwołania do teorii Herberta Harta, który na bazie filozofii analitycznej rozwijał idee pozytywizmu prawniczego. No ale jak Hart to i Fuller. Lon Fuller. Jusnaturalista. W świecie zdominowanym przez pozytywistów napiszę coś o nim. Może się przydać na ostudzenie rozpalonych głów.
W książce „Moralność prawa” nakreślił on obraz złego i dobrego prawa, ubierając go w opowieść o królu o imieniu – nomen omen – Rex, który chciał zostać wielkim prawodawcą. Pisz wymaluj jak nasi przywódcy. Na nieszczęście poddanych – jak to najczęściej bywa – jego wyjątkowe reformy okazały się wyjątkowo nieudolne. Uchylał obowiązujące prawo, by...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)