Plemię Jarai: na granicy dwóch rzeczywistości
Jarajowie, żyjący od dwóch tysiącleci na Wyżynie Annamitu, pokazali, że cywilizacja nie ma jednej definicji. I że postęp, który dla jednych jest wybawieniem, dla innych może być końcem.
null
Kiedy dziś wracam myślami do tamtej wyprawy, uświadamiam sobie, że byłem świadkiem końca pewnej epoki. Wtedy wydawało mi się, że odkrywam świat egzotyczny, odległy, niemal nierzeczywisty. Dziś wiem, że patrzyłem na coś znacznie bardziej kruchego – na kulturę stojącą na granicy przetrwania. Podróże uczą, ale dopiero z czasem rozumiemy, czego nas nauczyły.
Jeszcze zupełnie niedawno ta grupa etniczna żyła poza zamierzchłością. Dziś historia ich dopadła, ziemie stały się przedmiotem gospodarki: plantacji kawy, kauczuku, infrastruktury. Las, który był ich domem, kurczy się. Wraz z nim dogasa wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie o roślinach, zwierzętach i duchach, które zamieszkiwały każde drzewo. To, co dla nich było całym światem, dla innych jest zasobem. A jednak nie wszystko zostało utracone. W wielu wioskach można spotkać starszyznę, która pamięta dawne czasy. Nadal istnieją: język, muzyka, opowieści. Niezmienna jest pamięć. Ale to już nie jest świat zamknięty. To świat w zawieszeniu między przeszłością a teraźniejszością.
null
Marginalizowani przez władze Wietnamu
null
Kiedy byłem u nich ćwierć wieku temu, to nie była to podróż oczywista ani łatwa. Nie chodziło tylko o trudności terenowe. Istniała jeszcze jedna, mniej widoczna bariera – niekorzystne podejście władz,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



