Kto zapłaci za zakaz sprzedaży chińskich aut
„Dlaczego, kiedy koncerny zarabiały na Chinach, to była wolność gospodarcza, a kiedy ja mogę kupić samochód 40 tys. zł taniej, to jest to zagrożenie?” – pytają dziś rodziny z polskiej klasy średniej. To pytanie nie jest bezzasadne – pisze prezes Fundacji Cyfrowy Obywatel.
null
Do niedawna chińskie samochody w Polsce stanowiły ciekawostkę – w najlepszym (dla nich) wypadku. A w najgorszym – obiekt żartów i przykład taniego, ale niskiej jakości samochodu. Dziś rynek jest zalewany niezliczonymi nowymi markami pojazdów pochodzących z Chin. Są one konkurencyjne nie tylko ceną, ale i jakością. Ich rosnąca obecność budzi jednak pytanie znacznie poważniejsze niż kwestia gustu, mody czy patriotyzmu gospodarczego.
null
Cła na chińskich konkurentów
null
W 2024 r. Komisja Europejska wprowadziła cła na tamtejszą motoryzację, argumentując to podejrzeniem subsydiowania produkcji pojazdów przez chińskie państwo. Stany Zjednoczone z kolei wprowadziły zakaz sprzedaży samochodów zawierających chińskie oprogramowanie ze względu na zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, jakie te pojazdy niosą ze sobą.
Skoro zdecydowaliśmy się ograniczać dostęp do rynku firmom takim jak Huawei ze względu na obawy o wykorzystanie ich urządzeń do zbierania danych o państwach i obywatelach Unii Europejskiej, to konsekwencją tego musi być przynajmniej zadanie sobie podobnego pytania o ograniczenie dostępu do rynku, ale tym razem dotyczącego samochodów pochodzących z Chin.
Ośrodek Studiów Wschodnich w swoim raporcie słusznie podnosi niebezpieczeństwo związane z wprowadzeniem na polski rynek dziesiątek tysięcy samochodów...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
