Dlaczego Putin prowokuje władze w Kijowie przed 9 maja?
Gdyby Rosja rzeczywiście chciała zawieszenia broni, nie zrzucałaby bomb na miasta i nie uderzała dronami w przedszkola. Wszystko wskazuje na to, że Władimir Putin dąży do eskalacji konfliktu.
null
Europa miała kruchą szansę na to, by po raz pierwszy w czasie trwającej już piąty rok wielkiej wojny Rosji z Ukrainą dojdzie do kilkudniowego rozejmu. Gdy Kreml ogłosił jednostronną decyzję o zawieszeniu broni, które ma obowiązywać 8–9 maja (czyli w czasie ważnej dla propagandy Władimira Putina parady z okazji Dnia Zwycięstwa na Placu Czerwonym), Ukraina sprytnie zaszachowała Kreml, wychodząc z własną propozycją rozejmu, który miał się rozpocząć w nocy z wtorku na środę (5 na 6 maja) i obowiązywać bezterminowo. Szef prezydenckiego biura Kyryło Budanow mówił nawet o „niewielkiej nadziei na trwały pokój”. Tym samym po raz kolejny Ukrainie udało się obnażyć...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)